Skip to content

Praca spedytora nie należy do najłatwiejszych. Odporność na stres, umiejętność podejmowania trafnych decyzji w szybkim czasie, rozwinięte zdolności organizacyjne i analityczne, czy też duża odpowiedzialność za podjęte działania, to codzienność w pracy spedytora. Dziś opowiemy o trudnościach z jakimi mierzą się spedytorzy i grzeszkach jakie czasami popełniają, aby spełnić oczekiwania stawiane im przez organizację.

Praca spedytora – jak wygląda w praktyce?

Większość z nas podczas pracy realizuje różnego rodzaju zadania, część z nich wymaga dobrej organizacji i przemyślanego, odpowiedzialnego działania.

Jak wiemy nie ma dwóch takich samych osób, ludzie są różni, w związku z czym i z wyzwaniami radzą sobie na wiele rozmaitych sposobów.

Nie inaczej jest w pracy spedytora. To właśnie on – tak jak wielu z nas – codziennie musi stawić czoła szeregu wyzwaniom, problemom, pracować pod presją czasu, wykazywać się cierpliwością w realizacji zadań, a także mieć doskonale rozwinięte umiejętności komunikacyjne, aby sprawniej odbierać i przekazywać informacje.

Dla spedytora drogowego szybkość podejmowanych decyzji związanych z zatwierdzaniem ładunków i ryzyko jakie się z nimi wiąże to standard. Wynika to z faktu, iż zazwyczaj jedynymi miernikami efektów jego pracy jest ilość i zysk z wykonywanych transportów.

Taki systemu rozliczania czy motywowania, w zależności jak go firma nazwie, wpływa na jakość realizowanych usług oraz nastawienie do pracy.

Dlatego dziś opowiemy o 7 najczęstszych grzeszkach spedytorów, do których dochodzi m.in, gdy nieskutecznie są podejmowane decyzję, nieumiejętnie zaplanowane zadania lub przeanalizowane parametry zlecenia. O tym i o innych przykładach już za chwile.

Jakie są grzeszki spedytorów?

  1. Podstawienie auta 2 godziny wcześniej przed umówioną godziną załadunku.

Jedną z częstych praktyk spedytorów jest zbyt wczesne podstawienie auta na załadunek.

Dlaczego tak się dzieje? Spedytorzy często w ten sposób chcą zrobić dobre pierwsze wrażenie na kliencie i wolą uniknąć ryzyka, że nie znajdą odpowiedniego auta na konkretną godzinę.

Z tego powodu jak już je znajdą – podstawiają je do załadunku nawet 2 godziny przed czasem.

Ta sytuacja może doprowadzić do tego, że kierowca nie będzie w stanie zrealizować danego transportu, ponieważ nie starczy mu czasu pracy, aby dojechać do celu.

  1. Wysyłanie zlecenia do przewoźnika bez 100% potwierdzenia ładunku od klienta.

Spedytor najczęściej wysyła zlecenie do firmy transportowej, aby zarezerwować wcześniej auto przewoźnika. Bazuje w takich sytuacjach na ładunkach, które mogłyby się pojawić, ale nie ma potwierdzenia zamówienia od klienta.

Oczywiście nie ma nic złego w tym, jeśli spedytor zna bardzo dobrze klienta i jego system załadunków, ma pewność, że zamówienie dojdzie do skutku, a brak zlecenia wynikać jedynie z braku czasu na jego przygotowanie.

Niestety mają miejsce również takie sytuacje, gdzie przewoźnik otrzymuje zlecenie transportowe na podstawie indywidualnych analiz spedytora i ładunków, które prawdopodobnie mogą się pojawić. Zdarza się, że klient nie potwierdza zlecenia i wówczas spedytor musi również wysłać anulacje, tak naprawdę fikcyjnego ładunku.

To powoduje dodatkowe koszty dla przewoźnika, który traci szansę na załadowanie auta w odpowiednim czasie.

  1. Przetrzymywanie auta przez kilka dni pod wcześniej podjęty ładunek.

Taka sytuacja ma miejsce wtedy, gdy spedytor obawia się, że nie znajdzie auta na wcześniej potwierdzone u klienta zlecenie.

Przetrzymywanie auta jedną czy dwie doby pod konkretny ładunek pomimo, iż kierowca jest w dyspozycji, niesie za sobą duże koszty dla przewoźnika. To jeden z najczęstszych powodów zakończenia współpracy firmy transportowej ze spedytorem.

  1. Awizowanie aut na załadunek, którego w rzeczywistości się nie posiada.

Kolejny grzech spedytora to awizowanie aut na załadunek, którego nie ma w rzeczywistości.

Niestety, taka sytuacja może mieć miejsce, kiedy spedycja przyjmuje ładunki z dużym wyprzedzeniem.

Czasami trafia się taka rotacja aut w danym tygodniu, że wcześniej podjęte ładunki pozostają bez pewnego środka transportu. Bywa też, że dochodzi do awarii auta, co również reorganizuje wcześniej zaplanowane działania.

Spedytor stara się w takiej sytuacji uzyskać jak najwięcej czasu na znalezienie auta, awizuje do klienta numery, których faktycznie nie posiada. Zyskuje dzięki temu trochę czasu… Jednak, gdy nie znajdzie auta, to kłamstwo i tak wyjdzie na jaw, a on szybko straci zaufanie klienta.

  1. Rezerwacja tańszych przepraw promowych.

Taka sytuacja ma miejsce, gdy spedycja ma do wyboru różne odejścia promowe, a dany armator ma zdywersyfikowane ceny w zależności od daty i godziny wypłynięcia.

Wiadome jest, że wyższe ceny za miejsce na promie są w godzinach cieszących się większym zainteresowaniem, gdyż takie przeprawy pozwalają szybciej zrealizować transporty, co w efekcie korzystnie wpływa na zadowolenie klientów i przewoźników.

Natomiast tańsze przeprawy, już nie cieszą się takim powodzeniem, gdyż skorzystanie z nich wydłuża czas transportu.

W sytuacji, gdy klient nie potrzebuje danego towaru szybciej, to wybór późniejszego odpłynięcia wpływa z kolei pozytywnie na rentowność zlecenia. Natomiast wiąże się z wyższymi kosztami transportowymi dla przewoźnika, który jak wiadomo chciałaby jak najszybciej rozładować dany towar i załadować kolejny.

  1. Brak weryfikacji danych do ładunku.

Spedytorzy często muszą podejmować decyzje w krótkim czasie. W związku z tym zdarza się, że zapomną o sprawdzeniu istotnych parametrów dla danego załadunku.

Wówczas może dojść do sytuacji, że na załadunku pojawia się auto, które nie spełnia wymogów określanych przez załadowcę. Niestety w takich przypadkach często zlecenie jest anulowane przewoźnikom, bez konsekwencji dla spedycji, co naraża firmę transportową na ogromne koszty, a także negatywnie wpływa dalszą współpracę pomiędzy firmami.

  1. Brak przeliczenia czasu pracy i transportu towaru.

Niestety wiele transportów drogowych realizowanych jest na podstawie rozmowy z przewoźnikiem lub kierowcą bez głębszej analizy parametrów wpływających na realizacje transportu.

Zazwyczaj trudności stwarza ograniczona informacja odnośnie gotowości ładunku oraz brak płynnej, rzetelnej komunikacji między spedytorem a przewoźnikiem, dotyczącej wcześniej realizowanych prac przez kierowcę.

A gdy już dochodzi do realizacji transportu, okazuje się, że jakieś niewielkie opóźnienie na załadunku lub na trasie powoduje, że kierowcy kończy się czas pracy i niestety nie może zrealizować zamówienia zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami.

Jak widać z powyższych przykładów, spedytor nie ma łatwego życia. Jednak każdą z tych sytuacji można rozwiązać bez generowania kosztów finansowych i emocjonalnych dla żadnej ze stron zaangażowanych w usługę transportową. Kluczem jest zrozumienie całego procesu i budowanie skutecznej komunikacji oraz relacji z klientem, a także partnerem transportowym.

Tworzymy nową jakość usług doradczych i wsparcia w rozwoju, opartych na wartościach, współpracy i nowoczesnych metodach szkoleniowych.

Zapisz się do naszego newslettera, niech nic Cię nie ominie.

Tworzymy nową jakość usług na rynku TSL, opartą na wartościach i współpracy.